Obywatelskie Forum Samorządowe

Wiele twarzy Jacka

Dodano: 2007-07-05 18:44:55
Jedną z najbardziej znanych i ciekawych postaci czechowickiego życia społecznego jest Jacek Gruszka. Działanie dla swego środowiska rozpoczął już w latach szkolnych.
Powrót

– W szkole podstawowej w nagrodę za pracę społeczną otrzymałem książkę, w której znalazły się słowa: – Miarą wartości człowieka jest jego przydatność w społeczeństwie. Od tamtej chwili staram się żyć wedle tych słów – wyznaje Jacek Gruszka.

Na początku swego życia społecznego związał się z harcerstwem. Zobowiązanie instruktorskie złożył na manewrach chorągwianych w Krupskim Młynie w 1969 roku.

– Moja drużyna z Kaniowa zajęła wówczas drugie miejsce w specjalności pożarniczej. Reprezentowaliśmy Komendę Hufca Beskidzkiego, w którym pracowałem społecznie w latach siedemdziesiątych, prowadząc pion drużyn pożarowych na terenie powiatu bielskiego. Pracę społeczną w Czechowicach-Dziedzicach zacząłem w latach osiemdziesiątych w Komitecie Rodzicielskim Szkoły Podstawowej nr 5. Do dziś utrzymuję zresztą z tym środowiskiem towarzyskie kontakty – powiada Jacek Gruszka.

Jego praca na rzecz dzieci polegała na prowadzeniu obozów wypoczynkowych w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej i w krainie pięknych jezior mazurskich. Od połowy lat osiemdziesiątych do połowy następnej dekady minionego stulecia zorganizował 10 obozów dla dzieci i młodzieży w Złocieńcu i Podlesicach w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej oraz w Wydminach na Mazurach.

Jego pasją jest woda. Do dziś bywa na obozach mazurskich trzy razy w roku. Tak wielkim bowiem uczuciem darzy Mazury. Już w latach siedemdziesiątych XX wieku zakładał wraz z kolegami Klub Wodny „Zefir” przy Rafinerii Nafty w Czechowicach-Dziedzicach i był członkiem zarządu klubu. Doprowadził do kupna sprzętu wodnego i urządzenia ośrodka wypoczynku sobotnio-niedzielnego w Zarzeczu. Organizował i prowadził kursy na stopień żeglarza, sternika jachtowego i motorowodnego. Sam także się szkolił.

– Mam uprawnienia sternika morskiego, instruktora żeglarstwa oraz starszego sternika motorowodnego. Do dziś jestem członkiem Komisji Dyscyplinarnej przy Beskidzkim Okręgowym Związku Żeglarskim – powiada Jacek Gruszka.

W klubie „Zefir” przy czechowickim „Lotosie” działa Jacek Gruszka w dalszym ciągu. Jest zresztą pracownikiem „Lotosu”, a w sumie przepracował w czechowickiej rafinerii już 35 lat! Otrzymał nawet Odznakę Honorową Zasłużonego Pracownika Rafinerii Czechowice SA nr 1...

– Sześcioosobowa łódka o nazwie „Zefir” pływa na Mazurach podczas dwutygodniowych rejsów wypoczynkowych, które organizujemy nie tylko dla żeglarzy. Łódka kotwiczy w Kozinie – w bazie Yacht Clubu Polskiego z Bielska-Białej na Jeziorze Jagodnym.  

Od 2004 roku Jacek Gruszka działa także w Obywatelskim Forum Samorządowym.

– W OFS podjąłem się pracy związanej z organizacją wypoczynku dzieci i młodzieży oraz imprez towarzyszących wypoczynkowi. W ubiegłym roku wraz z kolegami z zarządu OFS zorganizowaliśmy obóz wypoczynkowy w Przerwankach na Mazurach, z którego skorzystało około 100 osób. W tym roku planujemy również wyjazd dzieci i młodzieży do Bakałarzewa w okolicach Suwałk na Mazurach, na przepiękne jezioro Garbaś. Obóz odbędzie się od 3 do 17 lipca. Można się zapisywać u Grzegorza Lubeckiego lub u mnie, a nawet na terenie wszystkich czechowickich szkół. W drugiej połowie lipca natomiast planujemy obóz w Starym Borku koło Kołobrzegu – powiada Jacek Gruszka.

Czechowicki animator życia społecznego w Obywatelskim Forum Samorządowym jest w tym roku odpowiedzialny za nowy pomysł tej organizacji – Kampanię „Przyroda”. Jacek Gruszka organizuje więc konkursy literackie i fotograficzne oraz plenery malarskie dla uczniów czechowickich szkół, nadzoruje inwentaryzację i ochronę pomników przyrody. Efektem tych działań ma być album pomników przyrody w Czechowicach-Dziedzicach. Finałem kampanii będzie wyjazd uczniów do Ośrodka Metodycznego Śląskich Parków Krajobrazowych w Smoleniu w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.

Jacek Gruszka łączy pasje wodne z ratowniczymi. Przejawia się to w jego działalności nie tylko na terenie Czechowic-Dziedzic. W 2002 roku był współzałożycielem Drużyny Wodnej przy OSP w Kaniowie. Do kaniowskich wodniaków należy zabezpieczanie akwenów w okresie powodzi i wiosennych roztopów. Drużyna z Kaniowa interweniuje również w razie zanieczyszczenia Białki, Wisły lub innych potoków czy stawów.

– Drużyna zajmuje się m. in. nauką pływania dzieci i młodzieży oraz stale doskonali własne umiejętności ratownicze. Zabezpieczamy imprezy sportowe w Kaniowie i Czechowicach-Dziedzicach. Dysponujemy łódką pontonową RIB 450 z silnikiem honda 30, ubraniami wypornościowymi typu FLADEN i deską pływającą z kołnierzem usztywniającym BASTRAP. Moim marzeniem jest jednak zakop sań lodowych, które kosztują 4,5 tys. zł – powiada Jacek Gruszka.

Czechowicki animator marzy nie tylko o saniach. Chce tak wyszkolić swych podopiecznych z kaniowskiej straży, aby w tamtejszej OSP powstała sekcja ratownictwa podwodnego.

(japi)


Powrót




Logowanie